Przygotowań do przyjścia bobasa ciąg dalszy.
Przyjechały już ze sklepu meble. Powoli je montujemy. Pokój bobasa bardzo bardzo powoli zaczyna być zmieniany.
Łóżeczko osobiście wyjęłam z pudła i pół nocy skręcałam :) Mężuś akurat nie miał czasu a ja nie mogłam się już doczekać jak będzie wyglądało gotowe. Wzięłam meżusiową skrzynię z narzędziami, wzięłam instrukcję montażu, rozsiadłam się w pokoju i przykręcałam śrubki do skutku. Byłam z siebie taka dumna i pełna zapału, że gdy skończyłam z łóżeczkiem, wzięłam się za skrzynię na zabawki
Dwa meble już stoją. Szafę sobie odpuściłam, bo dla ciężarnej jednak zabawa w montaż szafy mogłaby się źle skończyć. A po weekendzie przyjeżdżają kolejne meble.
Torba do szpitala tez częściowo jest już spakowana. Tzn bobas ma już wyprawkę szpitalną gotową. W osobnej torbie spakowałam też rzeczy które mężuś będzie musiał przywieźć dla bobasa gdy będzie nas odbierał do domu.
Torba dla mnie właściwie jest pusta. Jeszcze sporo rzeczy mi brakuje. Ale ponieważ za tydzień mam już wolne od pracy, więc czasu na uzupełnienie bagażu będzie wystarczająco dużo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz