Kilka dni poszukiwań i wybraliśmy 2 modele:
Romer King Plus

i Maxi-Cosi Tobi
obydwa w absolutnej czołówce w testach bezpieczeństwa.
Teraz musimy jechać z Pyśką do sklepu i wsadzić ją w te foteliki, sprawdzić jak jej pasują. Jeśli się uda to może przymierzymy fotelik do auta, a jeśli nie to zaryzykujemy któryś z nich.
Uzupełnienie:
Kupiliśmy Maxi Cosi. W Romerze Milenka była za bardzo usztywniona, szczególnie głowa. Ewidentnie coś jej w nim nie pasowało. Z Maxi Cosi zrobiliśmy już kilka małych wycieczek i generalnie super :)
I wreszcie możemy obydwoje jeździć z przodu, bo mała przodem do kierunku jazdy ma nas cały czas na oku i siedzenie samej z tyłu nie jest już dla niej problemem :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz