Sto lat Sto lat ..... :)
W żłobku impreza: dzieci przywitały rano Milenkę laurkami (małą odwozimy do żłobka ok 9-10, więc dzieci które są od 7 zdążyły narysować już prezenciki),
od Pań dostała super butelkę na herbatkę
a od rodziców wypasione sanki z jeszcze bardziej wypasionym śpiworkiem :)
Malutka przyniosła do żłobka ciasto i świeczkę do zdmuchiwania i Panie po obiedzie zorganizowały dzieciom przyjęcie urodzinowe. Pysia podobno tak długo zabierała się do zdmuchiwania że świeczkę zgasiła za nią zniecierpliwiona koleżanka.
Wieczorem odbierając Milcię dowiedziałam się od jej starszej o rok koleżanki Emilki, że Milenka jest już duża bo umie stać, ma roczek i ma już zęby ;)
A w weekend kolejna impreza, tym razem w domu, z ciociami, babciami, prawdziwym tortem i kolejną świeczką do zdmuchnięcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz