Milka z tatą dmuchają na wiatraczek żeby się zaczął kręcić.
Ja: co robicie?
Milka: wiatraczymy!!!
------------
Pokazuję Milce zebrę na obrazku
J: co to za zwierzątko?
M: koń.
J: niee, taki koń w paski ...
M: TYGRYS!!! :)
------------
Rano. 7:30. Tata idzie budzić Milenkę:
Tata: co tam?
Milka: fajnie
T: fajnie się spało?
M: fajnie SIĘ ŚPI!!! (i przykryła się kołdrą )
------------
Milka buduje z klocków:
M: mamusiu wybudowałam Ci garaż do chodzenia do garażu!
-----------
Milka skacze po mieszkaniu.
Ja: Milenka brykasz jak tygrysek?
M: Nie, ja jestem kotek i kotkam.
-----------
Zamiłowanie do zdrabniania wszystkiego nadal u Milenki istnieje. Zdrabnia nawet rzeczy zdrobnione. A czasem zdarza się wręcz odwrotnie
Tata czyta Milence wierszyk Brzechwy.
T: "Ten słoń nazywa się Bombi ..."
M: nie!!! Bombiczek!!!
T: no dobra. "Ten słoń nazywa się Bombiczek, ma trąbę lecz na niej nie trąbi ..."
M: nie!!! ma trąbeczkę tatusiu!!!
T: ehh :) "dlaczego, nie bądź ciekawy, to jego prywatne SPRAWECZKI" ;)
M: nie!!! to jego prywatne sprawy!!!
-----------
pociąg = pociążek
padalec = padaliczek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz