Milka jest gadułą jakich mało :) Weszła właśnie w etap kiedy zdaje nam pełną relację z tego co się w żłobku działo, kto z kim się bawił, co powiedziała ciocia Ania, a co ciocia Ela, dlaczego Bartuś płakał i że Piotruś był kelnerem i miał fartuszek z pieluszki a ona była kelnerką a ciocia Madzia zamawiała u nich zupkę.
Rozkoszna jest w tych swoich opowieściach. Wszytko mówi z takim niesamowitym przejęciem :) I tak na prawdę nigdy nie wiemy na 100% ile w tych jej opowieściach jest prawdy a ile "podkolorowania".
Wróciłyśmy właśnie do domu i Milka zaczęła opowiadać jaką miała niesamowitą przygodę w przedszkolu. W pewnym momencie zorientowałam się że powinnam już dawno mieć kamerę w ręce i to nagrać a ja stoję jak sierotka. Ale gdy wzięłam co miałam pod ręka czyli telefon, Milka była już przy końcówce opowieści.
Ja: Milusia opowiedz mi jeszcze raz tą przygodę dobrze? To powiedz od początku "Miałam przygodę mamusiu" i opowiadaj. Trzy.. czte...ry ...
i tak powstał ten filmik ;)
Milka: "cy ctery miałam przygode mamusiu"
oczywiście Milka potraktowała moje polecenie bardzo dosłownie;) więc filmik musiałam szybko skończyć :)
Zrobiłam drugie podejście, już bez trzy...czte...ryy
ale efekt też był słaby bo nasza aktorka bardzo lubi oglądać filmiki z sobą w roli głównej.
Więc nie pozostaje mi nic innego jak opowiedzieć Milenki przygodę osobiście.
Milka poszła dzisiaj ze wszystkimi dziećmi grzecznie spać, ale stwierdziła że nie chce spać więc postanowiła obudzić kolegę żeby się z nią bawił. I zaczęła krzyczeć na Bartusia który właśnie zasnął żeby wstawał i bawił się z nią. I interweniowała ciocia, która zabrała Milkę z sypialni i zaniosła do karnego kojca.
I to jest ta niesamowita historia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz