Wielkie Widowisko Plenerowe na Wiśle - Smoki.
Milenka widziała go w tym roku po raz pierwszy. Wprawdzie rozpoczęło się o 22:00 czyli w czasie w którym Milka już zazwyczaj smacznie śpi, ale dla smoków postanowiła dzisiaj nie spać i wytrwać do samego końca. Ale gdy wszystko się skończyło to zasnęła w wózku zanim jeszcze dotarliśmy do samochodu :)
Mila w trakcie widowiska: "Mamusiu, ale u tych smoków jest ładnie."
Ponieważ Smoki na Wiśle to naprawdę olbrzymia impreza masowa, nie podchodziliśmy do miejsca gdzie działa się centralna część pokazu, bo tam z powodu tłumu mogłoby być niebezpiecznie. Obserwowaliśmy wszystko z miejsca gdzie ludzi było tyle że można było się swobodnie poruszać lub usiąść na trawie ale smoki było widać. Za rok postaramy się kupić miejsca w loży vipowskiej z numerowanymi miejscami siedzącymi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz