Dzisiaj zrobiliśmy krótki pół dniowy wypad do parku dinozaurów
Dinozatorland w Zatorze (
http://www.dinozatorland.pl/pl ). Kolejne nawiązanie do smoków i słodziutkich potworów. Te potwory akurat były średnio słodziutkie :/ ale na ok 100 figur Milka bała się tylko 4 razy, i tylko przez chwilę. Wzięcie na ręce załatwiało sprawę. Bo wszystkie figury były w skali 1:1 i wielkość niektórych naprawdę przerażała, zwłaszcza jak zaczynały się poruszać. Podsumowując Milenie bardzo się podobało.
Po dinozaurach był czas na zabawę w lunaparku.
A po lunaparku pojechaliśmy testować kolejna restaurację, tym razem Western City obok Wieliczki ( http://www.western-city.pl/ ) . Recenzja: jedzenie może być, ale pod wzgledem atrakcji dla 2-3 latków Magillo z mini zoo jest dużo lepsze. Starsze dzieci pewnie znalazłyby tu dużo ciekawych zajęć dla siebie, czyli dla Mileny tak za 2-3 lat ok.
Plan na następne weekendy to trzy atrakcje w Inwałdzie:
i jedna w Pacanowie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz