piątek, 21 sierpnia 2009

Tydzień 25

Od dwóch dni jest średnio... niby upałów strasznych nie ma, ale znowu spuchłam. Właściwie tylko nogi i dłonie. Nogi wyglądają jak dwa wielkie balony , największe buty jakie znalazłam w domu sa za ciasne, i co gorsza jest to bardzo bolesna opuchlizna. Wczoraj w pracy (a mam prace biurkową przy kompie) stałam, dreptałam, spacerowałam, byle nie siadać bo było jeszcze gorzej. Ewentualnie kładłam sie na moim fotelu z nogami na parapecie i w takiej pozycji rozmawiałam z klientami przez telefon. Koleżanki w pokoju sa bardzo wyrozumiałe ;) Meile pisałam na stojąco, bo z pozycji półleżącej nie widziałam klawiatury.
Dzisiaj do pracy nie poszłam. Nie miało to zbytniego sensu. Siedzę w domu, w chłodzie, mocze nogi w wodzie (ale rymy, szok :)
Dzisiaj wieczorem idziemy na basen, mam nadzieje, że pomoże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz