Nasza Pyśka już chyba zaczyna czuć że za dwa dni przestanie być noworodkiem, stanie się pełnoprawnym niemowlakiem, a taki status zobowiązuje do odpowiedniego zachowywania się :)
Wspomniana już wcześniej kąpiel zaczyna jej się podobać. Szczególnie zabawy tatusia z wodą. Bardzo zaciekawia ją dźwięk spadających z góry kropel. Jeszcze jest na granicy płaczu, ale jednak się powstrzymuje.
Od kilku dni zaczyna obdarzać nas niesamowitymi uśmiechami :) Wprawdzie już w drugiej dobie zaobserwowałam u niej uśmiech, ale trwał parę sekund i wykonała go przez sen, więc się nie liczy. Wczoraj natomiast próbowałam ją obudzić do karmienia. Strasznie długo walczyła ze sobą nie mogąc otworzyć oczu. Było prężenie się, przeciąganie i ziewanie. Aż w końcu oczy otwarła, zobaczyła nas nachylonych nad nią i obdarowała nas takim wielkim uśmiechem, że sami zaczęliśmy się śmiać :) Nie było wątpliwości że śmiała się do mamy i taty a nie przez przypadek :)
Coraz mniej śpi w dzień. Do tej pory nie miała w ogóle "fazy czuwania". Albo spała, albo jadła, albo płakała że jest głodna. Teraz nie zapada już w sen od razu po jedzeniu. Zaczyna więcej widzieć, reagować na grzechotki i lubi sobie poleżeć bez pieluchy i pomachać nogami :) Już nie mogę się doczekać kiedy będzie można się z nią bawić :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz