Pierwszy raz od porodu bobas został bez rodziców na pół dnia. Ciocia Renatka zgodziła się robić za niańkę, a my mieliśmy wolne.
A okazja jest nie byle jaka, bo dzisiaj właśnie stuknęło nam równiutkie 5 lat od naszej pierwszej randki :) Od pięciu lat jesteśmy razem :)
Rocznice sprzyjają przemyśleniom. Dyskutowaliśmy o tym jak wyobrażamy sobie siebie za następne pięć lat i w sumie plany mamy bardzo zbliżone :)
Cóż mogę do tego jeszcze dodać ? Czuję się kobietą spełnioną :) Mam cudownego męża, wspaniałą córeczkę, dom, pracę, samochód i dwa koty :) Mam wykształcenie wyższe, zdobyłam uprawnienia o jakich marzyłam, mam chęci by dalej się rozwijać i wielkie plany na przyszłość. Za rok trzydziestka i najlepsze nadal jest przede mną :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz