wtorek, 16 marca 2010

3 mc 1 dzień

Zawsze gdy Pyśce śpiewam, ona się śmieje. Są dwa wytłumaczenia tego zjawiska: albo robię to śmiesznie albo po prostu lubi śpiewanie.
Zakładając, że jakieś wykształcenie muzyczne mam i raczej nie spotkałam się dotychczas z określeniem "śmiesznie śpiewasz" wnioskuję, że wariant z lubieniem śpiewania jest bardziej prawdopodobny.
I jak każda ambitna matka, od razu widzę w moim dziecku niesamowite pokłady talentów muzycznych....
Na dzień dzisiejszy Milenka ma swoje dwie ulubione piosenki, które śpiewam jej po kilka razy dziennie. "Ach śpij kochanie" i "Była sobie żabka mała". Na tej drugiej piosence całkiem nieźle poprawiłam sobie dykcję. "Re re kum kum re re kum kum" śpiewane kilkadziesiąt razy na dobę dało efekty. Pyśka też raczej nie będzie miała w przyszłości problemów z wymawianiem "rrrrrrrrrr" ;-) Już miesiąc temu zdarzało jej się wymówić czyściutko np grrrr. To na pewno wpływ tej piosenki :)
Poniżej wrzucę cały tekst piosenki, po to, żeby czytając tego bloga z Milenką za kilkanaście lat, móc sobie przypomnieć słowa
================================
Była sobie żabka mała re re kum kum re re kum kum
Która mamy nie słuchała re re kum kum bęc
Na spacerek wychodziła re re kum kum re re kum kum
Innym żabkom się dziwiła re re kum kum bęc
Ostrzegała ją mamusia re re kum kum re re kum kum
By zważała na bociusia re re kum kum bęc
Gdy zobaczysz gdzieś bociana re re kum kum re re kum kum
To do wody skacz kochana re re kum kum bęc
Zjadła żabka siedem muszek re re kum kum re re kum kum
I na brzegu gładzi brzuszek re re kum kum bęc
Przyszedł bociek niespodzianie re re kum kum re re kum kum
Połknął żabkę na śniadanie re re kum kum kum bęc
Teraz wszystkie żabki płaczą re re kum kum re re kum kum
Że jej więcej nie zobaczą re re kum kum bęc
Z tego taki morał mamy re re kum kum re re kum kum
Trzeba zawsze słuchać mamy re re kum kum bęc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz