A za nami długi weekend majowy. Milenka odwiedziła obydwie babcie i prababcię. Odbyła też swoją pierwszą bobasową wyprawę w góry. Na początek Gorce. Z Rzek wzdłuż doliny Kamienickiego Potoku do Papieżówki. Ponieważ nie mam dla niej jeszcze fachowego nosidełka, na chwilę obecną wybraliśmy się z wózkiem, który trochę ograniczył nasze możliwości terenowe. Ale nosidełko jest w planach zakupowych już w maju, więc niedługo zrobimy trochę ambitniejszą trasę.
A zachowanie Pyśki oceniam na medal :) Aniołeczek górski :) To dobrze rokuje. Zresztą jak na córkę przewodnika górskiego przystało, Milenka góry wyssała z mlekiem matki :) Oby jej się coś nie odmieniło bo mamy względem niej wielkie plany podróżnicze :)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz