piątek, 7 maja 2010

4 mc 22 dni

Szczepienia nie było bo katar. Pani doktor przełożyła na za tydzień. Ale przynajmniej dowiedziałam się dlaczego zaczyna mnie ostatnio boleć kręgosłup !!!! Mała waży już 7 kg i to jest podstawowy powód !!! :)
A poza tym testujemy marchewkę. Pyśka już drugi dzień podjada marcheweczkę ze słoika w przerwach miedzy mleczkiem. Wczoraj zjadła dwie łyżeczki. Dzisiaj dwie łyżeczki było mało i domagała się więcej.
Śmiesznie je :) Ma radochę jak zbliżam się z łyżeczką pełną marchewki, rzuca się prawie na nią. Oczywiście nie umie jeszcze ściągać z łyżeczki jedzenia więc jakoś sposobem załadowuję jej marchewkę do buzi. A potem domaga się następnej porcji. I przy pierwszym karmieniu dopiero po kilku porcjach zauważyłam, że ona tego nie połyka tylko przechowuje w policzkach :) Wystarczyło jedno kichnięcie i marchewka była na połowie kuchni :) Ale spoko, już nauczyła się ruszać języczkiem i jakoś jej to przełykanie zaczęło wychodzić. Za kilka dni testujemy kolejne danie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz