I skończyło się łatwe i szybkie zasypianie.
Malutka nauczyła się płynnie zmieniać pozycję z brzuszka na plecy i na odwrót. Dodatkowo stała się niesamowicie ruchliwa. Nóżki do góry i przerzucamy na prawą stronę. Głowę wyginamy w lewo, robimy przewrót na brzuch i już leżymy w poprzek łóżeczka na brzuchu. Łóżeczko w poprzek oczywiście jest na nią za krótkie więc nóżki wystają między szczebelkami. Potem następuje albo a)zaklinowanie i płacz do mamy o ratunek albo b)mega wygibas który jakimś cudem sprawia że Milenka leży wzdłuż łóżeczka na plecach tyle że tyłem do kierunku jazdy z nogami na poduszce.
W takiej sytuacji posiadanie w łóżeczku poduszki przestało mieć sens. Więc poduszkę zabrałam. I szkoda że nie produkują kwadratowych łóżeczek ;) wtedy spanie w dowolnym kierunku byłoby dla bobasa tak samo wygodne :)
Opisane powyżej piruety to zazwyczaj dopiero początek. Teraz przed snem robi sobie zawsze maratony gimnastyczne, co wydłuża proces zasypiania średnio o 20 minut . Ale oglądanie pozycji w jakich dopadł wreszcie naszą gimnastyczkę sen - BEZCENNE !!!!!! :) :) :)
Pozycja zaśnięcia z wczoraj: głowa w lewo, nogi prawie w szpagacie przy czym jedna podniesiona do góry i oparta o poręcz łóżeczka, prawa ręka za głową a w lewej ściska na brzuchu grzechotkę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz