Dokładnie rok temu pisałam mniej więcej tak:
" tydzień 14 - Późno zaczynam :) Generalnie jestem już bliżej środka niż początku i powiem szczerze, że jak dotychczas idzie dość bezproblemowo (oby tak do końca). Zero mdłości, nawet w tygodniach 7-9. "
A dziś napiszę tak:
5 mc 22 dni - Milenka ma już prawie pół roku. Jest cudownym dzieciaczkiem. Śmieje się z byle powodu. Robi miny jak wkurzony jeż i grucha jak namolny gołąb. Potrafi już włączyć się w dyskusję udowadniając w swoim bobasowym języku, że ma rację. Kiedyś dużo płakała i była raczej nerwowa, od kilku miesięcy jest jak aniołek :) Poza tym jest cudownym śpiochem. Przesypia w nocy po 12-14 godzin bez przerwy, co jest ewenementem wśród bobasów. Byliśmy właśnie na kilka dni u znajomych gdzie zjechała się większa ekipa z dzieciakami. Wszyscy byli pod wrażeniem Milenki. Zgodnie twierdzili że to Aniołek a nie bobas :) Była tak grzeczniutka i spokojna :) I tego jej nocnego spania niesamowicie nam zazdrościli !!!!!
No cóż :) Lepszego Milenkowca nie mogliśmy sobie chyba wymarzyć :)
A tak wyglądała Milenka dokładnie rok temu:
A tak wygląda dziś :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz