środa, 26 maja 2010

5 mc 11 dni - Dzień Mamy i gotowanie marchewki

Mój pierwszy w życiu Dzień Mamy w którym to mnie należy składać życzenia :) Tylko, że jeszcze nie za bardzo ma to kto zrobić :/ Ale za rok Milenka będzie już umiała mówić to może jakiś wierszyk mi wyrecytuje ;)

Mężuś zrobił mi zakupy w sklepie ekologicznym: marchew, ziemniaki, jabłka, i dzisiaj zrobiłam już pierwszą potrawkę. Marchewka z ziemniaczkiem ugotowana i zmiksowana. Z jednej dużej marchewki i jednego małego ziemniaczka wyszedł mi cały słoiczek jedzenia !!!!

Chętnie zrobiłabym od razu więcej, zapakowała do słoiczków i zapasteryzowała. Miałabym od razu jedzonka na dłużej. Tylko kurcze nie wiem jak to zapasteryzować żeby było dobrze ?? Normalnie gdy robię przetwory to jakiś konserwant naturalny zawsze jest: cukier, czosnek, koper itp A tutaj mam czystą marchew i ziemniaka. Ma ktoś pomysł jak coś takiego zrobić, żeby postało na półce dłużej ?? Zwykłe zagotowanie słoika wystarczy ? Będę wdzięczna za podpowiedzi :)

Uzupełnienie z dnia 24.06.2010

Haaaaa, znalazłam !!! Niby takie oczywiste a jednak nie wpadłam na to :) Jedzenie bobasowe powinno się zamrażać a nie pasteryzować !!! Najprostsze rozwiązania są zwykle najtrudniejsze do wymyślenia ;) Znalazłam też patent żeby zamrażać w woreczkach do lodu, a potem dzień przed jedzeniem odmrozić np 2 kostki jedzenia albo 3, zależy od apetytu bobasa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz