I wreszcie sie doczekaliśmy !!! Wyszedł pierwszy ząbek!!! Jedynka na dole. Juz nawet zdazyła mnie nim ugryźć w brodę. Można również zauważyć charakterystyczne zarysowania na ksiazkach które Milenka intensywnie czyta :)
Z innych super niusów to dorzucam raczkowanie. A własciwie oderwanie po raz pierwszy pupy od podłoża w pozycji na brzuszku. Milenka dojrzała już do tego żeby zacząc się przemieszczać inaczej niz pełzając do tyłu.
W sprawie chodzenia mamy równiez kolejny krok milowy (czytaj. milenkowy). Mała juz nie tylko stoi z podparciem ale zaczyna chodzić z podparciem. Trzymam ja pod pachami i zasuwamy. Za rączki jeszcze się boję, ze mogłabym jej zrobić krzywdę. Dostała tez od naszych znajomych chodzik - taki raczej balkonik do podpierania się z konsolą grającą i na kółkach. Na razie chodzik słuzy jej do opierania się brzuchem i grania melodyjek.
A co do mówienia i powtarzania: Pysia gada jak nakręcona. Nic z tego nie rozumiemy ale brzmi komicznie :) I coraz wiecej rozumie. I nasladuje.
Ogladamy książeczke o zwierzatkach:
Ja: Milenko, to jest kurka ko ko ko ko
Milenka: ko ko ko ko ko ko ko ko
Ja: A to jest kotek kici kici
Milenka: pici pici
Ja: Milenko a gdzie jest kici kici
Milenka(rozglada się po mieszkaniu, wynajduje pod stołem kota, patrzy na niego i mówi): pici pici
Prawda, że mały geniusz nam rośnie ?? :) :)
Ona jest tak cudna ze normalnie mogłabym ją zjeść :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz