A po raczkowaniu przyszło samodzielne wstawanie. Hura hura hura :)
Tylko niestety usypianie Pyśki zrobiło się teraz bardzie problematyczne :/
Dziecko zaprogramowało się na siadanie i wstawanie. Kładziesz ją śpiącą do łóżka, a ona w momencie zetknięcia z materacem odbija się jak sprężyna, robi przewrót na brzuch, siad i 2 sekundy później już stoi. I na stojąco zaczyna ryczeć że jest śpiąca i trzeć oczka.
Więc bierzesz tego marudnego, stojącego piskorza, zatykasz smoczkiem, kładziesz w łóżeczku na plecach żeby zasnęła i ..... 3 sekundy później ona już stoi.
No żesz jasna cholera !!!! Tak możemy się bawić jeszcze długo, ale ciężko to nazwać zabawą kiedy dziecko wyje bo chce spać.
Jeszcze nie opatentowaliśmy sposobu jak uśpić stojące dziecko, żeby samemu się przy tym nie wykończyć .....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz