Instytucja Babci to jednak jest fantastyczna sprawa !!!!
Jak my sobie wcześniej dawaliśmy radę bez tej babci to ja nie wiem :)
Po szpitalu malutkiej strasznie spadła odporność. Wcześniej nie chorowała zupełnie a teraz jak jest tydzień zdrowa to potem tydzień choruje. Gorączka, katar, kaszel itp.
Od wczoraj też znowu chora. Dzisiaj u lekarza wyszło że jest bliska zapalenia płuc.
Ratujemy się na wszystkie sposoby, żeby tylko nie iść znowu do szpitala.
I gdyby nie babcia Ewa (według Milenki: ciapci), która przyjeżdża codziennie i szaleją cały dzień we dwie z malutką po domu, to w ostatnim miesiącu pewnie ze 2 tygodnie byłabym ciągle na opiece.
Niech żyją wszystkie Ciapci świata !!!! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz