wtorek, 22 marca 2011

Mikuś

Weekend u ciapci i dziadzia w Sączu zaowocował nowym imieniem dla Milenki. Dziadziu nazwał ją: Mikuś.

Efekt jest taki, że mała chodzi teraz po domu, pokazuje na swój brzuch i powtarza: "cio to. Mikuś. cio to. Mikuś "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz