poniedziałek, 26 grudnia 2011

poszukiwanie zimy

Święta właśnie dobiegły końca a o śniegu tylko nieliczni przez chwilę słyszeli. Patrząc za okno widzę zielona trawkę. I podobno w całej Polsce tak jest.
Udało nam się jednak znaleźć miejsce gdzie mogliśmy dziecku pokazać jak się lepi prawdziwego bałwana :) Trochę się naszukaliśmy ale sukces jest.

Na początek Nowy Sącz gdzie śnieg można było oglądać przez ok półtorej doby. Milka zdążyła ulepić z tatą takiego bałwanka. Na większego brakło śniegu. Następnego dnia z bałwanka została tylko 1 kulka bo reszta się stopiła w temperaturze +5.


A potem szukaliśmy zimy w Gorcach. Większość dolin i pagórków była niestety zielona. Na szczęście było jedno miejsce zupełnie inne niż pozostałe :) W okolicach Przełęczy Przysłop spotkaliśmy prawdziwą zimę :) Były pierwsze w tym roku sanki i był wielki bałwan.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz