Tym razem Milka zaprzyjaźniła się ze smokiem, a właściwie z dwoma smokami, dużym i małym - "tata smok i dzidziuś smok" . Ten smok to w rzeczywistości chyba jakiś legwan czy coś w tym stylu. Po prostu oggrooooomna jaszczura. Trafiliśmy na fajny moment, gdy obsługa otwarła klatkę i robiła smokowi kąpiel, polewając go wodą. Milka została nawet zaproszona do pogłaskania zwierzaka :) I teraz mamy nową niesamowitą historię do opowiadania wszystkim: "ciociu a ja wczoraj głaskałam smoka!!! Prawdziwego!!" :)
![]() |
| Milka wybiera sobie zupkę z menu, a w tle klatka ze smokiem, który wygrzewa się pod żarówką |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz