wtorek, 3 kwietnia 2012

obiad u zwierzaczków - Mini Zoo

dzisiaj na obiad poszliśmy do restauracji z mini zoo. To ostatnio miejsce w którym pojawiamy się coraz częściej.

Tym razem Milka zaprzyjaźniła się ze smokiem, a właściwie z dwoma smokami, dużym i małym - "tata smok i dzidziuś smok" . Ten smok to w rzeczywistości chyba jakiś legwan czy coś w tym stylu. Po prostu oggrooooomna jaszczura. Trafiliśmy na fajny moment, gdy obsługa otwarła klatkę i robiła smokowi kąpiel, polewając go wodą. Milka została nawet zaproszona do pogłaskania zwierzaka :) I teraz mamy nową niesamowitą historię do opowiadania wszystkim: "ciociu a ja wczoraj głaskałam smoka!!! Prawdziwego!!"  :)

Milka wybiera sobie zupkę z menu, a w tle klatka ze smokiem, który wygrzewa się pod żarówką


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz