Nie wiem jak to wytłumaczyć: jest wrażliwa? łatwo się wzrusza? jest histeryczką? manipuluje nami? Reaguje płaczem na wszystko, czasem wręcz w absurdalnych sytuacjach. Nie są to płaczowe awantury jak kiedyś tylko płacz jakby jej było strasznie przykro albo jej ktoś krzywdę robił. Ona zaczęła rozmawiać z nami płaczem ....
Scenki:
- Ktoś jej coś weźmie -> płacz
- Ktoś jej czegoś odmówi -> płacz
- Coś chce zrobić. Zamiast zacząć robić, płacze że chce to zrobić.
- Ktoś ją skarci -> płacz
Daję jej kubek z piciem i rurkę do picia. Kiedyś powiedziałaby: mamusiu ja nie chcę niebieskiej rurki, ja chcę różową.
Teraz wygląda to tak:
Mila: (płacz straszliwy)
Ja: Milka ale czemu znowu płaczesz
M: bo ja chcę różową !!! (płacz)
Ja: no dobrze, ale przecież możesz poprosić żebym ci dała różową to Ci dam, zamiast od razu płakać
Scenki absurdalne:
- Milka prawie zderzyła się z drzwiami biegnąc. W ostatniej chwili je minęła. Nagle straszny płacz.
M: uderzyłam się w głowę (płacz)
J: Milka przecież się nie uderzyłaś, przebiegłaś obok drzwi ...
M: (płacz) ale jakbym się uderzyła to bym płakała (płacz)
Ja: no ale tym razem się nie uderzyłaś... to płaczesz teraz na zapas? :)
M: (płacz) taaaak .... (płacz jeszcze głośniejszy, żeby na pewno wszyscy usłyszeli)
------------------------------
- Mila zasypia już w łóżku. Nagle straszny płacz. Przybiegam bo zabrzmiało to jakby jej się coś stało.
Ja: co się stało?
Mila: (zanosi się od płaczu) bo ja nie mam Atilka!!! (płacz)
Ja: Atilek jest na półce, podać Ci go?
Mila: Nieeee!!!! (płacz)
Ja: to czemu płaczesz?
M: bo on jest na półce (płacz) a ja go nie chce (płacz) ...
Ja: ??? to płaczesz bo nie chcesz Atilka?
M: tak, bo nie chce Atilka (płacz jeszcze większy)
---------------------------
- Przy obiedzie Mila w przypływie złości uderzyła mnie w rękę.
Ja: Milena, co to miało znaczyć? Nie wolno uderzać mamusi. Proszę przeprosić.
M: Przepraszam (i wybucha strasznym płaczem)
Ja: Mila, ale dlaczego płaczesz. To chyba ja powinnam płakać bo mnie boli ręka jak mnie uderzyłaś.
M: bo ja nie wiem gdzie jest moja pieluszka do spania (płacz)
---------------------------
-Wracamy z przedszkola. Wchodzimy po schodach do góry. Milka strasznie się ociąga. Co chwilę siada na schodach, udaje że jest pieskiem i wchodzi na czworaka, schodzi kilka stopni na dół, bawi się poręczą. Popędzam ją bo nasze wchodzenie trwa już bardzo długo. Jesteśmy już jakieś 5 schodów od mieszkania. Mila siada na schodach i strajkuje.
Ja: Milka chodź! ... To ja wchodzę do domu i czekam na Ciebie w środku... (wchodzę do domu i zostawiam drzwi otwarte żeby ją widzieć)
M: (nagle straszny płacz)
Ja: Czemu płaczesz?
M: (płacz) bo ja chciałam być pierwsza, a ty byłaś pierwsza (płacz)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz