wtorek, 25 września 2012

nowości

Piskorz rozpoczął naukę angielskiego :) Od razu na kilku frontach.

Od tygodnia chodzi już do przedszkola, a tam maja 2 razy w tyg angielski. Uczą się piosenek i maja zabawy po angielsku. Pierwszego dnia mała w domu zaczęła nam śpiewać jakieś fragmenty : make a circle jump jump jump - mamusiu to jest piosenka o kółku.
Natchnęło nas to i rozpoczęliśmy intensywne domowe lekcje angielskiego.  Od kilku dni lecą u nas odcinki Świnki Pepy w oryginale i małej bardzo się podoba. Na razie wałkujemy po kilkanaście razy do znudzenia 3 odcinki. Powtarzamy na wyraźną prośbę Milki.
- Mamusiu a dlaczego on powiedział "tiket plis"?
- Świnka Pepa powiedziała Lec plej futbol dadi hahahahaha (strasznie ją to rozbawiło ;)

Szukam teraz dla niej w necie czegoś na czym możemy się uczyć. Może Ulica Sezamkowa? Nie wiem czy nie jest jeszcze za mała na to. Trzeba sprawdzić. Na start świnka Pepa okazała się strzałem w 10. Z nie internetowych lekcji myślałam o szkółce Helen Doron, ale rok szkolny własnie się zaczyna a my musimy to jeszcze przemyśleć wiec może na spokojnie od przyszłego roku. Na razie nauczanie domowe.

A jeśli chodzi o przedszkole to dzieciaki mają tez raz w tygodniu lekcje tańca z finalistką You Can Dance ;) Na razie odbyła się jedna lekcja wiec w domu żadnych umiejętności nie zaobserwowaliśmy , ale docelowo dzieciaki mają się uczyć tańczyć breakdance, hip hop i zumbę :) Jestem bardzo ciekawa czy coś z tego nauczania wyjdzie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz