Dzidzia kopie jak oszalała. Nie da się nie zauważyć że akurat się obudziła. Z dnia na dzień ma więcej siły. Robi sobie teraz maratony kopania.
Wczoraj w nocy trzeba przyznać że naprawdę osiągnęła dużo : obudziła tatę kopniakiem :) Mężuś przyłożył rękę do brzucha i czekał, i czekał, i czekał aż znudzony czekaniem zasnął. A sen ma mocny. I wtedy bobas tak mu z buta w dłoń przyłożył, że nie było szans żeby się nie obudził :)
A oprócz tego że rośnie w siłę to nasza mała zrobiła się niesamowicie wrażliwa na dźwięki.
Byliśmy wczoraj w kinie. Przed filmem puścili nagle bardzo głośną reklamę innego filmu. Bobas wyrwany ze snu zaczął się straszliwie wiercić i machać kończynami, co przyznam nie było zbyt komfortowe dla mnie. Ale wystarczyło że reklama się skończyła i rozpoczął się film z delikatną muzyką w tle i bobas od razu zasnął z powrotem i do końca filmu miałam już spokój :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz