Po przeczytaniu kilku forów i opini mamusiek na temat tego jakie krzesełko do karmienia jest najlepsze, zdecydowaliśmy się (po znalezieniu wielu pozytywnych opinii) na model absolutnie najprostszy. Krzesełko z IKEA. Najprostszy a na dokładkę jeszcze najtańszy. I wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Jest super wygodne z punktu widzenia karmiącego rodzica, a z punktu widzenia dziecka ??? Milenka zwariowała na jego punkcie :) Po pierwszym, karmieniu nie chciała z niego wyjść i w sumie przesiedziała tak jakieś 2 godziny super się bawiąc :) A dla nas nastała błoga chwila spokoju, bo dziecku nasza uwaga nie była w tym momencie do niczego potrzebna. Bawiła się sama wyśmienicie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz