niedziela, 11 lipca 2010

6 mc 26 dni - góry i namioty



Spakowaliśmy się na dwudniową wyprawę. Plecak duży dla mężula i plecak mały+Milenka dla mnie. Kiedyś na dwudniowe wyprawy do takiego plecora pakowałam się sama, a teraz musieliśmy zmieścić w nim nas dwójkę + bobas. Ja spakowałam się w 5 minut, mężuś w 4. Więc co zajęło nam te pozostałe 4 godziny pakowania ????!!!!!!!!!! I mamy małego winowajcę :) Pakowanie Milenki na dwudniowy wypad w góry to już naprawdę niezłe wyzwanie. A jak bedzie zimno? A jak złapie katar? A jak ją komar ugryzie? A jak będzie gorąco? A jak zsika jedyne ciepłe spodenki ? A na czym położymy ją na trawie żeby przewinąć? A jak ...... ? I tak zeszły 4 godziny nad przemyśleniach każdego możliwego wariantu awaryjnego. A z tego co przygotowałam trzeba było potem wybrać rzeczy ABSOLUTNIE KONIECZNE i odrzucić te zbędne.
I w ten sposób otrzymaliśmy plecak ważący 22 kilo dla męża i plecak ważący 7 kilo+Milenka w nosidełku- 9 kg dla mnie.

Mąż zarzucił to 22 kg na plecy i jęknął .... Iść się da, ale trudno to nazwać komfortowym marszem.
Mąż: Kochanie a ile ty już schudłaś już od porodu ?
Ja: 22 kg !
Mąż: No nieźle :)
Ja: hehe przynajmniej poczujesz teraz jak się czułam tuż przed porodem :) Przyznaj że miałam pełne prawo żeby narzekać :)

Wyprawa wypadła super. Dwa dni w Gorcach z noclegiem w namiotach na bazie namiotowej. Mała w namiocie szalała. Zawijała się w nasze śpiwory, kopała nogami w ścianki i zafascynowana patrzyła jak od tego rusza się sufit :) Pogoda idealna ale drugiego dnia wieczorem do samochodu prawie się doczołgaliśmy ze zmęczenia. Na przyszłość już wiemy, że idąc w góry z dzieckiem trzeba wszystkie czasy przejścia liczyć x2. Ale zasypianie w nosidełku przychodziło jej bardzo łatwo. Wtulała się we mnie i nic jej nie ruszało.

Milenka zdobyła już do swojej kolekcji kolejne szczyty górskie: Gorc -1228 m npm, Przysłop -1187 m npm , Jaworzynę Kamienicką -1288 m npm


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz