piątek, 16 lipca 2010

7 mc 1 dzień - test żłobkowy :)

Cześć. Tutaj w zastępstwie Tata Milenki:)

A jeśli mowa o Tacie to warto zaznaczyć, że dziś Milenka pierwszy raz zwróciła się do mnie per Tato :) Dokładnie rzecz biorąc spytała mnie słodkim głosem: Tato, tetetiku? Nie wiedziałem, co odrzec, więc odpowiedziałem: tak Milenko, tetetiku! Nie wiem na co się zgodziłem, no ale trudno. Chyba obiecałem jej parę słoiczków jabłek z bananami, bo parę godzin później - po standardowej porcji deserku (pół słoiczka) wyraziła oburzenie że tak mało i w końcu skończyło się (po wielkim krzyku i niedosycie) na podwójnej porcji:) Zdecydowanie jest to obecnie ulubione danie Milenki!

Wracając do tematu - czyli do żłobka. Wczoraj i dziś testowaliśmy żłobek, z którego mamy zamiar korzystać w najbliższych dwóch tygodniach. Wczoraj spędziła w pobliskim żłobku 2 godziny z moją asystą, dziś - tyle samo czasu samodzielnie. Chcieliśmy sprawdzić, czy Milenka nie wystraszy się obcego miejsca, dzieci i Pań żłobkowych. Nic z tych rzeczy! Milenka okazała się bardzo towarzyską dziewczynką i była wręcz zachwycona mnogością zabawek i dzieci:) Po przyjściu ze żłobka musiała odpocząć z nadmiaru emocji - długo spała.

Co do moich odczuć. Taki żłobek to całkiem fajna sprawa. Tylu zabawek byśmy w naszym domu nie zgromadzili, a tym bardziej takiego towarzystwa:)

Rzucił mi się w oczy kontrast pomiędzy standardami higienicznymi w domu i w żłobku. Oczywiście nie jest to żaden zarzut do żłobka, bo inaczej po prostu nie może być w takim miejscu. Chodzi mi o to, że w domu - gdy jakakolwiek zabawka spadnie Milence na podłogę (raczej "spadnie" - bo tak na prawdę jest wyrzucona na odległość:)), pierwsze co odruchowo robimy to przecieramy/myjemy i najlepiej jeszcze wyparzamy. A w żłobku? Wszystkie zabawki są na podłodze/wykładzinie, po której chodzą wszystkie dzieci (w butkach), zabawki po kolei są brane do buzi przez wszystkie dzieci i oczywiście nie są na bieżąco myte (byłoby to niemożliwe:).

To tyle rewelacji na dziś, tym razem od Taty:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz