piątek, 19 listopada 2010

11 mc 4 dni

i od wczoraj Mała oprotestowuje jedzenie ze słoiczków.

Nie wiem czy to przez te ząbki czy ogólnie stwierdziła że słoiczki ma gdzieś. I kaszki też nagle przestały smakować. Nowa ulubiona zabawa: nabieranie w usta kaszki a potem wypluwanie na ubranie z radością w oczach.
W efekcie od wczoraj gotuję dla niej zupki i zamartwiam się co temu dziecku zrobić jeść jutro. Skończyły się dobre (czytaj. wygodne) czasy ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz